Postanowienie – zabezpieczenie wakacji

Po ostatniej sprawie i zeznaniach przedszkolanki Alka, które zdruzgotały wszystkie osoby obecne na sali, Pani sędzia i tak odrzuciła wniosek o przeniesienie syna pod moją opiekę - uzasadniając to opinią kuratora, który widział Alka przez pół godziny na umówionej kilka dni wcześniej wizycie i (co zaskakujące przy takim czasie obserwacji…) nie stwierdził nieprawidłowości. Kompletnie natomiast zignorowała opinię przedszkolanki – pedagoga z 40-letnim stażem – która widziała Aleczka codziennie po kilka godzin przez 10 miesięcy. Z powodu asekuranctwa sądów i kierowania się głównie bezpieczeństwem swego stanowiska a nie dobrem dziecka, mój syn jest wyalienowany, nieszczęśliwy i takim pozostanie – bo łatwiej skazać dziecko na matkę która doprowadza do tego, że mówi ono do innych tylko „nienawidzę Cię” i „zabiję Cię” niż powierzyć je ojcu, do którego biegli i kuratorzy nie mają najmniejszych zastrzeżeń. Nie wiem co jeszcze ma się stać żeby ktoś pomógł mojemu synkowi żyć normalnie…Przemoc psychiczna matki wobec Aleczka została potwierdzona na sali sądowej przez biegłe RODK i pedagoga – ale to wciąż za mało żeby podjąć decyzję o przekazaniu dziecka ojcu, nie mieszczącą się w stereotypach i schematach działań sądów. Może musi mu odrąbać rączkę żeby ktoś zareagował?

Dostaliśmy za to zabezpieczenie wakacji które, jak wszystkie pozostałe, zostało zignorowane przez mamę Alka – byłem po niego tam gdzie podobno mieszka, ale nikt nie otwierał, dzwoniłem ale odrzucała połączenia, zero reakcji na smsy. Takim sposobem kolejny wyrok sądu można włożyć między bajki, a ja nie wiem gdzie jest mój syn i co się z nim dzieje.

Może zobaczę Alka jesienią – na wrzesień wyznaczony został trzeci już termin badań w RODK (o które wnioskowała matka Alka) w sprawie o kontakty dziadków z wnukiem, ale pewnie i tym razem dowiemy się na miejscu że badań nie będzie, bo 5 minut przed badaniem zadzwoniła mama Alka że nie będzie jej bo: dziecko jest chore / ona jest w zaawansowanej ciąży (o czym przecież wcześniej nie mogła wiedzieć) / właśnie dzwoni ze schronu bo Mars atakuje i naprawdę chciałaby mimo wszystko dotrzeć ale kritersy wypiły paliwo z jej drezyny (wszak w okolicy RODK są tory tramwajowe i kolejowe więc wszystko jest logiczne, uzasadnione i dla dobra dziecka).

Kończąc opowieść o tzw „wakacjach z Alkiem” – jak zawsze pojechaliśmy zgłosić uniemożliwienie kontaktu na policję. Jak zauważył funkcjonariusz dyżurny, jestem w gorszej sytuacji niż stali bywalcy na dozorze – bywam tam trzy razy częściej niż oni. Ale kocham moje dziecko i nie poddam się choćbym miał tak jeździć następnych 10 lat.

postanowienie o zabezpieczeniu wakacji 05.07.2013 (1) postanowienie o zabezpieczeniu wakacji 05.07.2013 (2)

2 myśli nt. „Postanowienie – zabezpieczenie wakacji

  1. To o co tu chodzi? – Dzieci się nie liczą, a „ludzie to ….kobiety” jak powiedziała kierowniczka niebieskiej linii w wywiadzie, czyli rzeczywistość jest jak MATRIX.

    • Kiedy jesteś szczęśliwym ojcem w małżeństwie – to właśnie jest Matrix. A kiedy żona wepchnie Ci czerwoną pigułkę do gardła i oświadczy że chce się rozwieść bo „zauroczyła się kolegą z pracy”, wypadasz z Matrixa i zaczyna się walka o przetrwanie – Twoje i dziecka, bo Sąd z automatu odbiera dziecko ojcu i oddaje na łaskę i niełaskę matki. A w sądach rodzinnych jak w Seksmisji – Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy Cię nie zdradzi. „Dobro dziecka” to wyświechtany frazes, którym uzasadnia się każdą, najbardziej nawet absurdalną decyzję. Chcemy to zmienić, i po to ta strona i cała kampania.

Add Comment Register



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

5 042 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>